1.Na wstępie chciałabym was przeprosić ,ale po powrocie z sanatorium nie miałam weny ,a na początku sierpnia popsuł mi się laptop.Co się stało z laptopem okazało się dopiero jakieś 3 miesiące później.
2.Pisać raczej już nie będę ,bo nie mam po co.Nie mam już na to ochoty.I tak pewnie nikt tego nie czyta. Najprawdopopodobniej już tu nic nie przeczytacie. Chyba ,że jednak coś się stanie.
Jak jednak coś napiszę to pewnie do końca tego roku szkolnego,bo później 3 gim i trzeba się uczyć. Może coś w wakacje napiszę ,ale wątpię ,ponieważ chyba pojadę do Anglii ,ale nwm czy na tydzień czy na całe wakacje.
3. Jeśli chcecie bym coś napisała jeszcze to dajcie znać w komentarzach.
4.Jakby ktoś chciał przejąć po mnie tak jakby w spadku ten blog to piszcie w kom. Napisałabym wam streszczenie tej historii jak ma się to potoczyć ,wy byście pozmieniali i napisali całe rozdziały. Jak chcecie.
5.To chyba na tyle. Nie oczekuje jakiegoś wielkiego odzewu pod tym postem. Nawet nie liczę na komentarze.😥😓😢
sobota, 10 grudnia 2016
środa, 27 lipca 2016
Informacja #3 : Przerwa
Heja.
Robię sobie przerwę.
Nowy rozdział pojawi się
w pierwszy dzień szkoły ,
albo ostatni wakacji.
Do tej pory będę pisała ,
ale nie udostępniała.
To do zobaczenia.
Robię sobie przerwę.
Nowy rozdział pojawi się
w pierwszy dzień szkoły ,
albo ostatni wakacji.
Do tej pory będę pisała ,
ale nie udostępniała.
To do zobaczenia.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Informacja #2
Najprawdopodobniej przez okres wakacyjny nie będę dodawać wam rozdziałów i zajmę się moim blogiem o Caroline i Pamiętników Wampirów.
Będą pisać rozdziały na zapas by mieć co wam wstawać w rok szkolny.
Będą pisać rozdziały na zapas by mieć co wam wstawać w rok szkolny.
Rozdział 11: Zakupy.
~Aleksandra~
Szybko weszłam do domu. Byłam mokra. Zanim zdążyłam dojść do domu rozpadał się mocny deszcz. Ta Angielska pogoda.Zdjęłam buty i poszłam do pokoju by się przebrać.

Siedziałam w pokoju dopóki nie zgłodniałam.Było już po 20. Wszyscy siedzieli przed telewizorem i oglądali jakiś film. Ja zrobiłam sobie kanapki i wróciłam do pokoju.Siedziałam przed laptopem do późnych godzin nocnych. Gdy oczy zaczęły mi się kleić było po 3. Zmyłam makijaż i przebrałam się w piżamę. Gdy położyłam się do łóżka od razu zasnęłam.
~Wiktoria~
8.30
Dziś wszyscy wybieramy się ( ja ,Nicol,Ola i Justin) do galerii. Mieliśmy się spotkać o 12 przed naszym domem.Gdy wstałam ubrałam się i zeszłam na dół zjeść śniadanie.

Po dziesiątej poszłam obudzić siostrę. Wbiłam do jej pokoju i krzyknęłam "Pobudka!".Ona podskoczyła i spadła z łóżka.
-Au. -Wstawaj. -Po co? -Tosz przecież idziemy dziś na zakupy. -Yhym.Aha.A kiedy miałaś mnie zamiar o tym powiadomić,że dziś się gdzieś wybieram?
-Teraz? -Jaja se robisz?-Spytała poirytowana wstając z dywanu. -Nop.Szykuj się o 12 mamy być przed domem.
-Ugh.-Warknęła,a ja wyszłam z pokoju.
~Nicol~
Szybko weszłam do domu. Byłam mokra. Zanim zdążyłam dojść do domu rozpadał się mocny deszcz. Ta Angielska pogoda.Zdjęłam buty i poszłam do pokoju by się przebrać.

Siedziałam w pokoju dopóki nie zgłodniałam.Było już po 20. Wszyscy siedzieli przed telewizorem i oglądali jakiś film. Ja zrobiłam sobie kanapki i wróciłam do pokoju.Siedziałam przed laptopem do późnych godzin nocnych. Gdy oczy zaczęły mi się kleić było po 3. Zmyłam makijaż i przebrałam się w piżamę. Gdy położyłam się do łóżka od razu zasnęłam.
~Wiktoria~
8.30
Dziś wszyscy wybieramy się ( ja ,Nicol,Ola i Justin) do galerii. Mieliśmy się spotkać o 12 przed naszym domem.Gdy wstałam ubrałam się i zeszłam na dół zjeść śniadanie.

Po dziesiątej poszłam obudzić siostrę. Wbiłam do jej pokoju i krzyknęłam "Pobudka!".Ona podskoczyła i spadła z łóżka.
-Au. -Wstawaj. -Po co? -Tosz przecież idziemy dziś na zakupy. -Yhym.Aha.A kiedy miałaś mnie zamiar o tym powiadomić,że dziś się gdzieś wybieram?
-Teraz? -Jaja se robisz?-Spytała poirytowana wstając z dywanu. -Nop.Szykuj się o 12 mamy być przed domem.
-Ugh.-Warknęła,a ja wyszłam z pokoju.
~Nicol~
Dziś wybieram się z dziewczynami i Justinem do galerii. Musiałam wstać wcześniej by się ogarnąć.Po godzinie byłam prawie gotowa.Była już jedenasta. Poszłam coś zjeść.
Po śniadaniu siedziałam w salonie i oglądałam jakiś kanał muzyczny. Czas szybko mi zleciał i nie wiem kiedy wybiła dwunasta. Szybko wybiegłam z domu wyłączając wcześniej telewizor.Przed domem dziewczyn był już Justin lecz dziewczyn jeszcze nie było.Po chwili drzwi się otworzyły i wyszły dziewczyny.Przywitaliśmy się z sobą i ruszyliśmy w stronę galerii.
~~~~~~~~~~
Tak więc.
Za tydzień w niedziele ,ani w poniedziałek nie będzie mnie w domu więc nie dodam rozdziału dlatego w tym tygodniu macie podwójny.
Najprawdopodobniej po powrocie z senatorium napiszę wam jak tam było.
~~~~~~~~~~
Informacja #1
Pierwszą informacją jest to ,że : Jadę do sanatorium i nie wiem jak to będzie z rozdziałami. Albo nie będę pisać przez ten miesiąc ,a później dodam cztery (lub więcej) rozdziały. Chyba ,że będę wracać na 24h ( bo tylko na tyle mogą cię rodzice wziąć do domu) i wtedy pisać. Nie mogę wziąć laptopa ze sobą ,bo boje się ,że ktoś mi go ukradnie ,a rodzice (mama) nie będą mi go przynosić.
Druga informacja : Usunę te wszystkie informację ,że rozdziały się spóźnią ,bo je już napisałam.
Druga informacja : Usunę te wszystkie informację ,że rozdziały się spóźnią ,bo je już napisałam.
Rozdział 10 : Pożegnanie.
~Aleksandra~
Mama dzisiaj wyjeżdżała. Musiałyśmy wstać wcześniej by się z nią pożegnać. O 8 miała być już na lotnisku.Wstałam,pościeliłam łóżko i poszłam się ogarnąć.

Zeszłam na dół gdzie jeszcze nikogo nie było. Była dopiero 5 więc się nie dziwie. Zrobiłam sobie kanapki i herbatę. Z tym zestawem wróciłam do pokoju.Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki.Nie powiem.Od kiedy z Wiktoriom i Nicol poszłyśmy na koncert dość często słucham BaM.
Podoba mi się ich muzyka.
~Wiktoria~
Mój budzik zadzwonił o 6.30. Szybko się ogarnęłam i zeszłam na śniadanie.
Na śniadanie zjadłam płatki.O 7 poszłam po Ola ,bo musieliśmy się już zbierać. Gdy weszłam do jej pokoju siedziała na łóżku już gotowa i słuchała muzyki przez czarne słuchawki.
-Ej,Jedziemy już.-Szturchnęłam ją,a ona podskoczyła.
-Co?-Spytała zaskoczona,
-Jedziemy.
-A.Ok.Już chwilka.-Zgarnęła telefon i wyszłyśmy z pokoju.-Szybko dojechaliśmy na lotnisko na którym pożegnałyśmy się z mamą.
~Aleksandra~
15.40
Postanowiłam wyjść na spacer więc poinformowałam ciocię i wyszłam. Przechodząc parkiem słuchałam muzyki.Usiadłam na jednej z ławek. Po kilkunastu minutach poszłam dalej. Nadal miałam telefon przed oczami więc nie zauważyłam ,że ktoś idzie na przeciwko mnie. Niestety ta osoba też nie była zbyt ogarnięta przez co na siebie wpadliśmy.Gdy spojrzałam w górę dość spora cześć mojej przeszłości przeleciała mi przed oczyma.
~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
Mam za niedługo pojawi
się kolejna część informacji.
Z własnego doświadczenia wiem ,
że mało osób czyta notatki pod
rozdziałem dlatego robię to właśnie w taki sposób.
Do zobaczenia delfinki
~~~~~~~~~~
Mama dzisiaj wyjeżdżała. Musiałyśmy wstać wcześniej by się z nią pożegnać. O 8 miała być już na lotnisku.Wstałam,pościeliłam łóżko i poszłam się ogarnąć.

Zeszłam na dół gdzie jeszcze nikogo nie było. Była dopiero 5 więc się nie dziwie. Zrobiłam sobie kanapki i herbatę. Z tym zestawem wróciłam do pokoju.Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki.Nie powiem.Od kiedy z Wiktoriom i Nicol poszłyśmy na koncert dość często słucham BaM.
Podoba mi się ich muzyka.
~Wiktoria~
Mój budzik zadzwonił o 6.30. Szybko się ogarnęłam i zeszłam na śniadanie.
Na śniadanie zjadłam płatki.O 7 poszłam po Ola ,bo musieliśmy się już zbierać. Gdy weszłam do jej pokoju siedziała na łóżku już gotowa i słuchała muzyki przez czarne słuchawki.
-Ej,Jedziemy już.-Szturchnęłam ją,a ona podskoczyła.
-Co?-Spytała zaskoczona,
-Jedziemy.
-A.Ok.Już chwilka.-Zgarnęła telefon i wyszłyśmy z pokoju.-Szybko dojechaliśmy na lotnisko na którym pożegnałyśmy się z mamą.
~Aleksandra~
15.40
Postanowiłam wyjść na spacer więc poinformowałam ciocię i wyszłam. Przechodząc parkiem słuchałam muzyki.Usiadłam na jednej z ławek. Po kilkunastu minutach poszłam dalej. Nadal miałam telefon przed oczami więc nie zauważyłam ,że ktoś idzie na przeciwko mnie. Niestety ta osoba też nie była zbyt ogarnięta przez co na siebie wpadliśmy.Gdy spojrzałam w górę dość spora cześć mojej przeszłości przeleciała mi przed oczyma.
~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
Mam za niedługo pojawi
się kolejna część informacji.
Z własnego doświadczenia wiem ,
że mało osób czyta notatki pod
rozdziałem dlatego robię to właśnie w taki sposób.
Do zobaczenia delfinki
~~~~~~~~~~
poniedziałek, 30 maja 2016
Rozdział 9 : Ciocia i kuzyni.
~Wiktoria~
Gdy wróciłam do domu mama robiła kolacje. Przywitałam się z nią. Poszłam do pokoju i zostawiłam tam torebkę i kilka rzeczy ,które kupiłam po drodze. Gdy zeszłam na duł mama i siostra siedziały przy stole. Dosiadłam się do nich i wzięłam się za parujący talerz spaghetti. Dowiedziałam się ,że ciocia przyjeżdża z rana a mama jedzie wieczorem. Po jedzeniu poszłam do siebie.
~Aleksandra~
Pomogłam mamie posprzątać. Zdecydowałyśmy wybrać się na spacer. Postawiłyśmy na park.
Spacer nie trwał za długo. Przeszłyśmy tylko na około. Trwało to może pół godziny. Gdy wróciłyśmy do domu poszłyśmy przygotować się do spania. Nie byłam zmęczona. Jednak nie pamiętam dokładnie kiedy odpłynęłam. Założyłam słuchawki i włączyłam muzykę. By się bardziej skupić zamknęłam oczy i stało się. Odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
8.30 , następny dzień , piątek
Dziś miała przyjechać ciocia więc miałyśmy wstać wcześniej i ogarnąć dom. Jak zawszę to ja i mama zabrałyśmy się za to pierwsze gdy moja siostra wlekła się by zrobić jak najmniej. Zawszę tak robiła ,i to zawszę mnie wkurzało. To wykorzystywanie innych ,a szczególnie mnie. Gdy wyprzątałyśmy dom i przygotowałyśmy pokoje postanowiłam się przebrać.
Gdy zeszłam na dół ,była już tam mama i Wiki. Poszłyśmy do samochodu i pojechałyśmy na lotnisko z którego odebrałyśmy ciocię i kuzynów.Czekali na nas przed lotniskiem.Szybo się przywitaliśmy i weszliśmy do samochodu.Po dwudziestu minutach byliśmy w domu.Oprowadziłyśmy ich po domu i zaprowadziłyśmy do pokoji.Po obiedzie wyszłam z domu. Miałam się spotkać z Justinem i jego kumplami na deskę.Przebrana w bardziej sportowy struj poszłam do sąsiada.
~~~~~~~~~
Powiem tak.
Sory za spóźnienie.
Mam nadzieje ,ze rozdział przypadnie wam do gustu.
Kuzynów i ciocie poznacie w środę.
Chyba.
Jak nie to w niedziele.
Papa serdelki ♥♥♥♥
~~~~~~~~~~
poniedziałek, 23 maja 2016
Rozdział 8 : Spotkanie.
~Aleksandra~
Spałam do bardzo późna. Obudziłam się po czternastej. Nie musiałam dziś nigdzie wychodzić więc ubrałam się w luźne i wygodne ubrania. Uczesałam się i zeszłam na dół gdzie była mama.
Spałam do bardzo późna. Obudziłam się po czternastej. Nie musiałam dziś nigdzie wychodzić więc ubrałam się w luźne i wygodne ubrania. Uczesałam się i zeszłam na dół gdzie była mama.
Zjadłam obiad i usiadłam w salonie. Po chwili doszła też mama i siostra. Mama chciała nam coś powiedzieć.
-Wakacje dopiero się zaczęły i wiem ,że pewnie nie ucieszycie się z tej wiadomości lecz muszę na jakiś czas wyjechać. Nie chciałabym byście jechały ze mną. Lepiej by było jak byście zostali tu i zapoznali więcej osób z okolicy.Zostanie pod opieką cioci Mariki.Przyjedzie tu z Maksem i Marcelem.Nie będzie mnie mniej więcej dwa tygodnie może dłużej.Wyjeżdżam jutro rano.Za godzinę będą tutaj.-Powiedziała dość szybko mama.Porozmawialiśmy o tym chwilę ,a potem poszłam do pokoju.Zaczęłam słuchać mojej ukochanej muzyki.
~Wiktoria~
Umówiłam się z Nicol ,że pójdziemy na spacer i ogólnie się przejść.Miała mnie zapoznać z kilkoma osobami ze szkoły. Szybko się ubrałam i jakoś ogarnęłam i wtedy przyszła. Wyszłyśmy z domu i poszłyśmy w stronę parku. Byłyśmy tam może z godzinę ,a później poszłyśmy do kawiarni w której miałam poznać znajomych Nicol.
~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
:C
Do zobaczenia
30 Maja
~~~~~~~~~~
niedziela, 15 maja 2016
Rozdział 7 : Koncert.
~Aleksandra~
Obudziłam się o 12. Ja w odróżnieniu od siostry szykuje się szybko ,więc nie muszę wstawać o 8 by zdążyć.Szybko zjadłam śniadanie będąc w piżamie. Po szybkim śniadaniu na którym rozmawiałam z siostrą o dzisiejszym dniu poszłam do pokoju się ogarnąć. Wzięłam prysznic i umyłam głowę by moje włosy wyglądały dobrze. Gdy włosy mi wyschły zabrałam się za robienie fryzury i makijażu.
Wyszło naprawdę spoko. Zostało tylko się ubrać. W całej okazałości prezentowałam się tak.
Właśnie gdy byłam w kuchni i jadłam jogurt usłyszałam dzwonek do drzwi.Gdy je otworzyłam zobaczyłam Nicol. Wpuściłam ją do środka mówiąc ,że idę po siostrę. Nicol wyglądała tak.
~Wiktoria~
Jechałam już na koncert z siostrą i Nicol. Wiezie nas na niego jej mama. Wyglądam tak.
Mega stresowałam się koncertem i tym co się tam wydarzy. Jestem straszną niezdarą i boję się ,że coś odwale i będzie wiocha. Siostra próbowała mnie uspokoić lecz niewiele jej to dało. Na koncert nie jechaliśmy długo. Może z 20 minut. W kolejce na M&G prawie zemdlałam. Będąc coraz bliżej chłopaków czułam jak serce coraz mocniej uderza. Jednak wszystkie obawy minęły gdy utonęłam w ramionach Charliego. Było naprawdę cudownie. Po chwili oddał mnie Leo ,który również nie przytulił.
~Aleksandra~
Musiałam się naprawdę powstrzymać by nie zrobić głośno " Awwww" gdy moja siostra wpadła w objęcia blondyna.Ja za to zajęłam się rozmową z brunetem. Był mega sympatyczny i strasznie radosny. W jego oczach widziałam iskierki szczęścia. Widać ,że czerpie wielką radość z tego co robi.
Wiki wyprzytulała chłopców i mogliśmy już spokojnie iść przed scenę gdzie czekała Nicol. Po ok.20 minutach koncert się zaczął ,a ja prawie dostałam zawału gdy dziewczyny zaczęły piszczeć. Piosenki śpiewane przez chłopaków były całkiem okej.Po godzinie wyszłyśmy z klubu i przed nim czekałyśmy na mamę Nicol.
~~~~~~~~~~
Tak...
ten rozdział nie jest jakiś mega wspaniały lecz według mnie jest spoki.
Lecz nie moje zdanie się tu liczy lecz wasze.
Tak więc czekam na wasze opinie.
Widzimy się w poniedziałek.
A może i w niedziele.
To będzie chyba 23.
Do zobaczenia pingwinki ♥♥♥♥
~~~~~~~~~~
Obudziłam się o 12. Ja w odróżnieniu od siostry szykuje się szybko ,więc nie muszę wstawać o 8 by zdążyć.Szybko zjadłam śniadanie będąc w piżamie. Po szybkim śniadaniu na którym rozmawiałam z siostrą o dzisiejszym dniu poszłam do pokoju się ogarnąć. Wzięłam prysznic i umyłam głowę by moje włosy wyglądały dobrze. Gdy włosy mi wyschły zabrałam się za robienie fryzury i makijażu.
Wyszło naprawdę spoko. Zostało tylko się ubrać. W całej okazałości prezentowałam się tak.
Właśnie gdy byłam w kuchni i jadłam jogurt usłyszałam dzwonek do drzwi.Gdy je otworzyłam zobaczyłam Nicol. Wpuściłam ją do środka mówiąc ,że idę po siostrę. Nicol wyglądała tak.
~Wiktoria~
Jechałam już na koncert z siostrą i Nicol. Wiezie nas na niego jej mama. Wyglądam tak.
Mega stresowałam się koncertem i tym co się tam wydarzy. Jestem straszną niezdarą i boję się ,że coś odwale i będzie wiocha. Siostra próbowała mnie uspokoić lecz niewiele jej to dało. Na koncert nie jechaliśmy długo. Może z 20 minut. W kolejce na M&G prawie zemdlałam. Będąc coraz bliżej chłopaków czułam jak serce coraz mocniej uderza. Jednak wszystkie obawy minęły gdy utonęłam w ramionach Charliego. Było naprawdę cudownie. Po chwili oddał mnie Leo ,który również nie przytulił.
~Aleksandra~
Musiałam się naprawdę powstrzymać by nie zrobić głośno " Awwww" gdy moja siostra wpadła w objęcia blondyna.Ja za to zajęłam się rozmową z brunetem. Był mega sympatyczny i strasznie radosny. W jego oczach widziałam iskierki szczęścia. Widać ,że czerpie wielką radość z tego co robi.
Wiki wyprzytulała chłopców i mogliśmy już spokojnie iść przed scenę gdzie czekała Nicol. Po ok.20 minutach koncert się zaczął ,a ja prawie dostałam zawału gdy dziewczyny zaczęły piszczeć. Piosenki śpiewane przez chłopaków były całkiem okej.Po godzinie wyszłyśmy z klubu i przed nim czekałyśmy na mamę Nicol.
~~~~~~~~~~
Tak...
ten rozdział nie jest jakiś mega wspaniały lecz według mnie jest spoki.
Lecz nie moje zdanie się tu liczy lecz wasze.
Tak więc czekam na wasze opinie.
Widzimy się w poniedziałek.
A może i w niedziele.
To będzie chyba 23.
Do zobaczenia pingwinki ♥♥♥♥
~~~~~~~~~~
poniedziałek, 9 maja 2016
Rozdział 6 : Dzień przygotowań.
~Aleksandra~

(dzień przed koncertem,8.00)
-Hej sis. Ładnie wyglądasz.
-Hej.Dzięki.Ty też.
-Streszczaj się z tym jedzeniem ,bo zaraz Nicol przyjdzie i nie zdążysz.-Pośpieszyłam siostrę ,a sama poszłam do pokoju po torebkę ,którą musiałam jeszcze spakować.Włożyłam do niej telefon,chusteczki,pieniądze i słuchawki.Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi wybiegłam z pokoju i zeszłam po schodach. W salonie była już nasza sąsiadka.
~Nicol~
Wstałam o ósmej. Gdy się ogarnęłam zeszłam na dół.

Zdążyłam jeszcze tylko zjeść śniadanie i już musiałam wychodzić.Już po chwili byłam pod domem dziewczyn.Otworzyła mi Wiki ,która powiedziała bym poczekała na nią i jej siostrę ,która miała za chwile przyjść.Gdy dziewczyny doszły ruszyłyśmy do galerii. Po 20 minutach byłyśmy już na miejscu.Wpadłyśmy w szał zakupów.
~ 8h później ~
Po zakupach byłam wykończona. Po drodze zaliczyłyśmy jeszcze kosmetyczkę i fryzjera.
Ten dzień uważam za udany. Już wiem w co się jutro ubiorę.
~Wiktoria~
Gdy wróciłam do domu od razu pobiegłam do swojego pokoju. W mojej łazience wzięłam prysznic i zmyłam makijaż.Nie miałam siły na nic innego. Postanowiłam ,że pójdę jeszcze do siostry opowiedzieć jej co nie co o BaM.
~~~~~~~~~~
Hejka.
Sory ,że spóźniony.
Nie mogłam inaczej.
Nie mam dla was chyba za dużo wiadomości.
W sumie nic nie mam do napisania.
Papa aniołki ♥♥♥
~~~~~~~~~~
niedziela, 1 maja 2016
Rozdział 5 : Nie powiem ,że mi się nie podoba.
~Aleksandra~
Dziś wstałam po dziesiątej.Miałam cztery godzimy.Pościeliłam łóżko i poszłam zjeść śniadanie.
Poszłam jeszcze po siostrę. Gdy weszłam do jej pokoju doznałam szoku. Po pokoju były porozwalane ubrania ,a ona sama stała w szafie i wszystko z niej wyrzucał na podłogę.
Naglę przed twarzą przeleciał mi Air Max (xd).
- Co ty robisz?
-Nie mogę znaleźć bluzy .Tej ,którą dostałam od ciebie na urodziny.- Mówiła dalej grzebiąc w szafie.
-Seriously? Leży u mnie ,bo nie miałaś na nią miejsca, a ja zapomniałam ci jej oddać wczoraj.
-O Bosz ! Gdzie ta bluzka?
-Zaraz ci ją przyniosę ,żebyś i u mnie nie zrobiła tego syfu.-Wyszłam z pokoju siostry i poszłam po jej bluzę,
-Dzia ♥
-Idę jeść.Pa/
-Smacznego.
Będąc w kuchni zrobiłam sobie płatki i herbatę.Po chwili przyszła Wiki
Dziś wstałam po dziesiątej.Miałam cztery godzimy.Pościeliłam łóżko i poszłam zjeść śniadanie.
Poszłam jeszcze po siostrę. Gdy weszłam do jej pokoju doznałam szoku. Po pokoju były porozwalane ubrania ,a ona sama stała w szafie i wszystko z niej wyrzucał na podłogę.
Naglę przed twarzą przeleciał mi Air Max (xd).
- Co ty robisz?
-Nie mogę znaleźć bluzy .Tej ,którą dostałam od ciebie na urodziny.- Mówiła dalej grzebiąc w szafie.
-Seriously? Leży u mnie ,bo nie miałaś na nią miejsca, a ja zapomniałam ci jej oddać wczoraj.
-O Bosz ! Gdzie ta bluzka?
-Zaraz ci ją przyniosę ,żebyś i u mnie nie zrobiła tego syfu.-Wyszłam z pokoju siostry i poszłam po jej bluzę,
-Dzia ♥
-Idę jeść.Pa/
-Smacznego.
Będąc w kuchni zrobiłam sobie płatki i herbatę.Po chwili przyszła Wiki
i usiadłyśmy w jadalni.
-Trochę słone te płatki.-Skomentowała Wiki. -Zamknij się.Starałam się. -Ah...
Po śniadaniu poszłam do pokoju i znalazłam odpowiedni struj.
Pomalowałam się i byłam już gotowa. Było jeszcze wcześnie więc weszłam na social media.Przed 14 zadzwonił dzwonek do drzwi.Podbiegłam do nich lecz nie zobaczyłam za nimi Nicol tylko jakiegoś chłopaka.
-Hej jestem Justin.Mieszkam obok.-Przywitał się ze mną. -Część jestem Aleksandra.Ale możesz mi mówić Ola lub Alex.Miło mi cię poznać. Bym chętnie jeszcze pogadała lecz zaraz moja siostra,Nicol i ja wychodzimy na miasto.Chcesz to możesz iść z nami. -Ale z ciebie gaduła.Jasne chętnie przejdę się z wami.Nicol to moja przyjaciółka.
-Znakomicie więc chodź.-Wpuściłam go do domu.-Usiądź.Za chwilkę przyjdę.-Poszłam po telefon i siostrę.
~Wiktoria~
Justin jest bardzo miły i nie powiem ,że mi się nie podoba.Idziemy sobie parkiem.Rozmawiam z Nicol ,a Ola z Justinem. Oni bardzo dobrze się ze sobą dogadują.Lubią tą samą muzykę.
~~~~~~~~~~
Heju!
To na tyle.
Bardzo ważna wiadomość na początek.
Wiki i Charlie chodzą do 1 liceum.
Justin i Nicol chodzą do 3 gimnazjum.
Aleksandra i Leo chodzą do 2 gimnazjum.
W kom dajcie mi znać czy podobają się wam stroje dziewczyn czy jednak trochę je zmienić.
Powiem tak.
Wiktorię mogę pozmieniać ,ale jej siostrę niezbyt ,bo ja wymyślam jej stroje wedle mojego gustu.
Napiszcie co sądzicie o Justinie.
To chyba tyle.
Do poniedziałku Lamy ♥
Ps: Sory jeżeli tekst się nie układa.
Ps2 : Znowu za szybko. Chyba zacznę wstawiać w niedziele.
~~~~~~~~
niedziela, 24 kwietnia 2016
Rozdział 4: Sis BaMbino...
~Nicol~
-Nocol ! Chodź na dół. Idziemy do nowych sąsiadek.-Zawołała mnie mama.
-Już!-Zbiegłam po schodach na dół. Nasza sąsiadka miała niecałe 40 lat.
Mama opowiadała mi ,że ma dwie córki w moim wieku.Bardzo lubię poznawać
nowych ludzi.Pani Marta wyglądała bardzo przyjaźnie. Miło przywitała nas przy
drzwiach i wpuściła do salonu wołając przy tym swoje córki ,które po chwili znalazły
się w pomieszczeniu. Miło mi się z nimi rozmawiało. Wiktoria zaproponowała byśmy
poszły do jej pokoju. Przystałam na tej propozycji tym samym zostawiając moją mamę w
towarzystwie Pani Lipińskiej. Z okazji ,że dziewczyny są tu od dziś i nie mają planów
umówiłam się z nimi ,ze pójdziemy na miasto.Dowiedziałam się ,że Wiki też jest bambino
i ,że też idzie na ich koncert z czego bardzo się cieszę.
~Aleksandra~
Gdy dziewczyny zaczęły rozmawiać o tym ich zespole to się zmyłam z pola widzenia
mówiąc ,że boli mnie brzuch co było zresztą prawdą. Niezbyt lubię ten zespół.
Idę tam tylko dlatego ,że siostra mnie o to prosiła. Poszłam do siebie i włączyłam laptopa.
Podłączyłam sobie słuchawki i włączyłam muzykę. Muzyka którą lubi moja siostra nie jest
dla mnie. Ja lubię słuchać 5sos ,albo Green Day. Czasem nie powiem lubię posłuchać jakiś
dennych piosenek o miłości ,albo polski rap.Leżałam i myślałam ,że powinnam się ogarnąć
i znaleźć sobie jakiś innych znajomych.Nie powinnam zadawać się tylko z "tymi złymi".
Przejrzałam internet.Porobiłam quizy (♥) i już było dość późno.
~Wiktoria~
Bardzo dobrze rozmawiało mi się z Nicol. Cieszę się ,że ją poznałam. W dodatku
też jest bambino.Idziemy razem na koncert i na zakupy by kupić coś na ten koncert.
Tak dobrze się bawiłyśmy ,że nie zaóważyłyśmy kiedy była już 18. Nasze sąsiadki
musiały się już zmywać. Odprowadziłam moją koleżankę do drzwi i się z nią porzegnałam.
~~~~~~~~
Tak więc...
Rozdział już jest...
Życzę wam miłego tygodnia
i widzimy się w przyszły poniedziałek.. ♥♥♥♥
UPS *** przypadkiem wstawiłam dziś :C
~~~~~~~~
-Nocol ! Chodź na dół. Idziemy do nowych sąsiadek.-Zawołała mnie mama.
-Już!-Zbiegłam po schodach na dół. Nasza sąsiadka miała niecałe 40 lat.
Mama opowiadała mi ,że ma dwie córki w moim wieku.Bardzo lubię poznawać
nowych ludzi.Pani Marta wyglądała bardzo przyjaźnie. Miło przywitała nas przy
drzwiach i wpuściła do salonu wołając przy tym swoje córki ,które po chwili znalazły
się w pomieszczeniu. Miło mi się z nimi rozmawiało. Wiktoria zaproponowała byśmy
poszły do jej pokoju. Przystałam na tej propozycji tym samym zostawiając moją mamę w
towarzystwie Pani Lipińskiej. Z okazji ,że dziewczyny są tu od dziś i nie mają planów
umówiłam się z nimi ,ze pójdziemy na miasto.Dowiedziałam się ,że Wiki też jest bambino
i ,że też idzie na ich koncert z czego bardzo się cieszę.
~Aleksandra~
Gdy dziewczyny zaczęły rozmawiać o tym ich zespole to się zmyłam z pola widzenia
mówiąc ,że boli mnie brzuch co było zresztą prawdą. Niezbyt lubię ten zespół.
Idę tam tylko dlatego ,że siostra mnie o to prosiła. Poszłam do siebie i włączyłam laptopa.
Podłączyłam sobie słuchawki i włączyłam muzykę. Muzyka którą lubi moja siostra nie jest
dla mnie. Ja lubię słuchać 5sos ,albo Green Day. Czasem nie powiem lubię posłuchać jakiś
dennych piosenek o miłości ,albo polski rap.Leżałam i myślałam ,że powinnam się ogarnąć
i znaleźć sobie jakiś innych znajomych.Nie powinnam zadawać się tylko z "tymi złymi".
Przejrzałam internet.Porobiłam quizy (♥) i już było dość późno.
~Wiktoria~
Bardzo dobrze rozmawiało mi się z Nicol. Cieszę się ,że ją poznałam. W dodatku
też jest bambino.Idziemy razem na koncert i na zakupy by kupić coś na ten koncert.
Tak dobrze się bawiłyśmy ,że nie zaóważyłyśmy kiedy była już 18. Nasze sąsiadki
musiały się już zmywać. Odprowadziłam moją koleżankę do drzwi i się z nią porzegnałam.
~~~~~~~~
Tak więc...
Rozdział już jest...
Życzę wam miłego tygodnia
i widzimy się w przyszły poniedziałek.. ♥♥♥♥
UPS *** przypadkiem wstawiłam dziś :C
~~~~~~~~
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Rozdział 3~Mam prośbę
~Wiktoria~
Prosiłam o to mamę przez kilka ostatnich tygodni. Wysiłki nie poszły na marne.Zgodziła się.
Pozwoliła mi iść na koncert mojego ukochanego zespołu. Miała jednak jeden warunek.
Miałam wziąć siostrę. Dla mnie nie był to problem,by poszła też ,ale ona się nigdy na to nie zgodzi.
Będę musiała ją przekonać.Ruszyłam więc do jej pokoju. Mama kazała mi iść do niej i powiedzieć żeby zeszła zjeść.Gdy wparowałam do pokoju krzycząc by zeszła da pizze ona aż podskoczyła.
Pewnie spała.
-Daj mi 5 minut,-Powiedziała podnosząc się z podłogi na którą upadła.
-Ok.Będziemy musiały jeszcze później porozmawiać.
~Aleksandra~
Au...Tyłek mnie boli.Ogarnęłam się troszeczkę i zeszłam na duł.Tam czeka jedzonko. No i siostra z mamą.Kocham pizze chociaż wole coś w stylu sałatek. Mama opowiadała jak to w czasie spaceru
poznała naszą sąsiadkę. Podobno ma córkę w naszym wieku i pomyślały ,że powinnyśmy się poznać.
Nastąpi to jeszcze dziś.Gdy skończyłam jeść poszłam do pokoju i czekałam na Wiki ,która chciała ze mną pogadać.Chciała bym poszła z nią na jakiś koncert.Nie chciałam iść ,ale po długich namowach mojej siostry zgodziłam się. Będzie mi winna przysługę za siedzenie na jakimś koncercie.Nie chce siedzieć tam 3 godzin i się nudzić.Chociaż może mi się spodoba.Oby...
Rozmawiałyśmy jeszcze ,dopóki mama nie zawołała nas na duł byśmy kogoś poznały. Ciekawe kogo...
~~~~~~~~~~
Sory za spóźnienie ,ale tłumaczyłam
już to w 3 części informacji.
Kolejny rozdział za tydzień.
WAŻNE !! Coś mi się w kolorach popsuło ,bo imiona powinny być na niebiesko.
~~~~~~~~~~
Prosiłam o to mamę przez kilka ostatnich tygodni. Wysiłki nie poszły na marne.Zgodziła się.
Pozwoliła mi iść na koncert mojego ukochanego zespołu. Miała jednak jeden warunek.
Miałam wziąć siostrę. Dla mnie nie był to problem,by poszła też ,ale ona się nigdy na to nie zgodzi.
Będę musiała ją przekonać.Ruszyłam więc do jej pokoju. Mama kazała mi iść do niej i powiedzieć żeby zeszła zjeść.Gdy wparowałam do pokoju krzycząc by zeszła da pizze ona aż podskoczyła.
Pewnie spała.
-Daj mi 5 minut,-Powiedziała podnosząc się z podłogi na którą upadła.
-Ok.Będziemy musiały jeszcze później porozmawiać.
~Aleksandra~
Au...Tyłek mnie boli.Ogarnęłam się troszeczkę i zeszłam na duł.Tam czeka jedzonko. No i siostra z mamą.Kocham pizze chociaż wole coś w stylu sałatek. Mama opowiadała jak to w czasie spaceru
poznała naszą sąsiadkę. Podobno ma córkę w naszym wieku i pomyślały ,że powinnyśmy się poznać.
Nastąpi to jeszcze dziś.Gdy skończyłam jeść poszłam do pokoju i czekałam na Wiki ,która chciała ze mną pogadać.Chciała bym poszła z nią na jakiś koncert.Nie chciałam iść ,ale po długich namowach mojej siostry zgodziłam się. Będzie mi winna przysługę za siedzenie na jakimś koncercie.Nie chce siedzieć tam 3 godzin i się nudzić.Chociaż może mi się spodoba.Oby...
Rozmawiałyśmy jeszcze ,dopóki mama nie zawołała nas na duł byśmy kogoś poznały. Ciekawe kogo...
~~~~~~~~~~
Sory za spóźnienie ,ale tłumaczyłam
już to w 3 części informacji.
Kolejny rozdział za tydzień.
WAŻNE !! Coś mi się w kolorach popsuło ,bo imiona powinny być na niebiesko.
~~~~~~~~~~
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Rozdział 2~" Sen o przeszłości".
~Aleksandra~
Równo o 7.30 przyjechała po nas taksówka.Szybko dojechaliśmy do celu chociaż do lotniska mamy dość daleko.Po wejściu do budynku mieliśmy czekać ponad półtora godziny,więc postanowiłam iść kupić coś sobie. Na lotnisku była kawiarnia w ,której kupiłam sobie kawę i drożdżówkę.Gdy wróciłam na swoje miejsce ,zaczęłam słuchać muzyki.Ta godzina minęła dość szybko.Po wejściu do samolotu postanowiłam pogadać z moją siostrą ,ale spała.Postanowiłam posłuchać muzyki.( tak ,tak muzykoholik )Po godzinie zasnęłam.
~1h później~
Nie wiem kiedy zasnęłam ,ale obudziła mnie Wiki,która powiadomiła mnie ,że zaraz lądujemy.Już na ziemi poszłyśmy na lotnisko po bagaże. Przed lotniskiem czekaliśmy chwilę na taksówkę.Gdy do niej weszłyśmy zaczęłam rozmyślać o nowym życiu.Nie jechaliśmy długo. Może z 20 minut.Zatrzymaliśmy się przed dość dużym kremowym domem. Wzięłam walizki i weszłam do niego.W środku było bardzo ładzie.Od razu ruszyłam do mojego pokoju.Był od piętro wyżej. Pierwsze drzwi po lewo.Był bardzo ładny. Ściany były szare ,a w całym pokoju porozwieszane były lampki.Na łóżku miałam dużo poduszeczek i koc.Od razu postanowiłam się rozpakować.Nie zajęło mi to dużo czasu.Byłam bardzo zmęczona po podróży więc poszłam się przespać.
~2h póżniej~
Gdy się obudziłam skuliłam się w kulkę i myślałam. Przed oczami miałam te wszystkie wydarzenia z przeszłości.Łzy zaczęły mi spływać po policzkach.Śniła mi się moja przeszłość,której tak bardzo nienawidzę. Nienawidzę tamtych ludzi.
~Wiktoria~
Mój pokój był prześliczny. Ściany były w kolorze pudrowegoróżu ,a moje meble były jasne.Łóżko było duże i miękkie.Idealne.Miałam tablice korkową .Bardzo je lubię.Na środku pokoju miałam średniej wielkości dywan,który bardzo mi podpasował. Szybko się rozpakowałam i poszłam do salonu.Moja mama też tam była.Miała do mnie jakąś wiadomość.Byłam bardzo ciekawa o co może chodzić.
~~~~~~~~~
Hej.
Gdy wy to czytacie jest już poniedziałek,lecz ja mam jeszcze niedziele.
Ostatnio nie mam ochoty na pisanie opowiadań.
Na szczęście napisałam już kilka w zeszycie i zostaje mi tylko przepisanie i poprawienie ich.
Powiedziałam wam ,że chłopcy pojawią się dość późno i utrzymuje to.
Nie będzie to tak jak w niektórych opowiadaniach gdzie bohaterowie tak nagle się zakochali.
Nie myślcie ,że oni tak od razu będą razem.
Mam tylko jedno pytanie do was.
Czy wy też macie taką wenę twórczą w nocy?
Chyba dodam wam jakieś informację w tygodniu czy coś.
Jeżeli macie jakieś pomysły do postów prócz opowiadań możecie pisać w komentarzach.
Do zobaczenia w przyszły poniedziałek czyli.....
Emmmm....18? chyba tak.
~~~~~~~~~~
Równo o 7.30 przyjechała po nas taksówka.Szybko dojechaliśmy do celu chociaż do lotniska mamy dość daleko.Po wejściu do budynku mieliśmy czekać ponad półtora godziny,więc postanowiłam iść kupić coś sobie. Na lotnisku była kawiarnia w ,której kupiłam sobie kawę i drożdżówkę.Gdy wróciłam na swoje miejsce ,zaczęłam słuchać muzyki.Ta godzina minęła dość szybko.Po wejściu do samolotu postanowiłam pogadać z moją siostrą ,ale spała.Postanowiłam posłuchać muzyki.( tak ,tak muzykoholik )Po godzinie zasnęłam.
~1h później~
Nie wiem kiedy zasnęłam ,ale obudziła mnie Wiki,która powiadomiła mnie ,że zaraz lądujemy.Już na ziemi poszłyśmy na lotnisko po bagaże. Przed lotniskiem czekaliśmy chwilę na taksówkę.Gdy do niej weszłyśmy zaczęłam rozmyślać o nowym życiu.Nie jechaliśmy długo. Może z 20 minut.Zatrzymaliśmy się przed dość dużym kremowym domem. Wzięłam walizki i weszłam do niego.W środku było bardzo ładzie.Od razu ruszyłam do mojego pokoju.Był od piętro wyżej. Pierwsze drzwi po lewo.Był bardzo ładny. Ściany były szare ,a w całym pokoju porozwieszane były lampki.Na łóżku miałam dużo poduszeczek i koc.Od razu postanowiłam się rozpakować.Nie zajęło mi to dużo czasu.Byłam bardzo zmęczona po podróży więc poszłam się przespać.
~2h póżniej~
Gdy się obudziłam skuliłam się w kulkę i myślałam. Przed oczami miałam te wszystkie wydarzenia z przeszłości.Łzy zaczęły mi spływać po policzkach.Śniła mi się moja przeszłość,której tak bardzo nienawidzę. Nienawidzę tamtych ludzi.
~Wiktoria~
Mój pokój był prześliczny. Ściany były w kolorze pudrowegoróżu ,a moje meble były jasne.Łóżko było duże i miękkie.Idealne.Miałam tablice korkową .Bardzo je lubię.Na środku pokoju miałam średniej wielkości dywan,który bardzo mi podpasował. Szybko się rozpakowałam i poszłam do salonu.Moja mama też tam była.Miała do mnie jakąś wiadomość.Byłam bardzo ciekawa o co może chodzić.
~~~~~~~~~
Hej.
Gdy wy to czytacie jest już poniedziałek,lecz ja mam jeszcze niedziele.
Ostatnio nie mam ochoty na pisanie opowiadań.
Na szczęście napisałam już kilka w zeszycie i zostaje mi tylko przepisanie i poprawienie ich.
Powiedziałam wam ,że chłopcy pojawią się dość późno i utrzymuje to.
Nie będzie to tak jak w niektórych opowiadaniach gdzie bohaterowie tak nagle się zakochali.
Nie myślcie ,że oni tak od razu będą razem.
Mam tylko jedno pytanie do was.
Czy wy też macie taką wenę twórczą w nocy?
Chyba dodam wam jakieś informację w tygodniu czy coś.
Jeżeli macie jakieś pomysły do postów prócz opowiadań możecie pisać w komentarzach.
Do zobaczenia w przyszły poniedziałek czyli.....
Emmmm....18? chyba tak.
~~~~~~~~~~
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Rozdział 1 ~ "Keep smiling "
~Aleksandra~
Na dworze było już ciemno.Powinnam już dawno spać ,lecz zamiast tego leżałam w łóżku i słuchałam muzyki.Przypominałam sobie swoje wzloty i upadki.Swoje wygrane i przegrane.
Kto by pomyślał ,że kiedyś się z tond uwolnię. Było kilka minut po północy,kiedy postanowiłam
już iść spać.Już jutro jadę do nowego domu. Jestem strasznie szczęśliwa.Podniosłam się z łóżka i
pościeliłam je.Wzięłam jeszcze piżamę i poszłam do łazienki przygotować się do spania.
~ 5h później ~
Leniwie przeciągłam się w łóżku. Musiałam wstać.Niestety.Podniosłam się i podeszłam do biurka gdzie czekały na mnie ubrania na dziś i kilka kosmetyków. Ruszyłam do łazienki . Po 30 minutach wyszłam już gotowa.
Na dworze było już ciemno.Powinnam już dawno spać ,lecz zamiast tego leżałam w łóżku i słuchałam muzyki.Przypominałam sobie swoje wzloty i upadki.Swoje wygrane i przegrane.
Kto by pomyślał ,że kiedyś się z tond uwolnię. Było kilka minut po północy,kiedy postanowiłam
już iść spać.Już jutro jadę do nowego domu. Jestem strasznie szczęśliwa.Podniosłam się z łóżka i
pościeliłam je.Wzięłam jeszcze piżamę i poszłam do łazienki przygotować się do spania.
~ 5h później ~
Leniwie przeciągłam się w łóżku. Musiałam wstać.Niestety.Podniosłam się i podeszłam do biurka gdzie czekały na mnie ubrania na dziś i kilka kosmetyków. Ruszyłam do łazienki . Po 30 minutach wyszłam już gotowa.
Gdy zeszłam na dół mama i Wiktoria już tam były. Poszłam do kuchni z ,której zgarnęłam 2 wczorajsze naleśniki z Nutellą (xd). Podgrzałam je i przygotowałam talerz. Z jedzeniem i sokiem jabłkowym (kocham go) poszłam do salono-jadalni.Włączyłam telewizor a ,później jakiś kanał muzyczny.Leciało właśnie Bars and Melody- Keep smiling.Nie powiem ,że była brzydka lecz to nie mój gust.Do pokoju wbiegła moja siostra ,krzycząc abym podgłosiła. Zaczęła śpiewać razem z nimi.
Wiktoria bardzo ładnie śpiewa.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
POWIEM TAK.
ROZDZIAŁ JEST DOŚĆ ,KRÓTKI ,ALE TO DLATEGO ,ŻE NIE ZDĄŻYŁAM GO DO KOŃCA PRZEROBIĆ.
JA PISZĘ JE W ZESZYCIE ,PÓŹNIEJ PRZEPISUJE I DODAJĘ JESZCZE COŚ.
NASTĘPNY ROZDZIAŁ ZA TYDZIEŃ.
xxx
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
sobota, 2 kwietnia 2016
Bohaterowie
Główni :

Imię: Wiktoria
Nazwisko: Lipińska
Wiek : 16 lat
Data urodzenia: 08.06.1998r.
Rodzeństwo: Aleksandra
Rodzice:Marcin (nie żyje),Marta (38 lat)
Ulubiony kolor ; zielony
Lubi: zakupy, zespół Bars and Melody ,
słuchać muzyki ,seriale
Nie lubi : złośliwości , wyzywania,
poniżania ,smutku
Usposobienie: miła ,optymistyczna,
radosna, pomocna
Imię:Aleksandra
Nazwisko:Lipińska
Wiek :14 lat
Data urodzenia: 23.04.2002r.
Rodzeństwo: Wiktoria
Rodzice:Marcin (nie żyje),Marta (38 lat)
Ulubiony kolor : niebieski
Lubi: słuchać muzyki, czytać ff,szkicować,
oglądać filmy i seriale,zwierzęta, USA i Australie
Nie lubi: zakupów ,przesłodzonych ludzi,
Usposobienie :przyjazna,miła,mądra,
czasem ją ponosi
Nicol
Imię: Nicol
Nazwisko: Morinson
Wiek: 15 lat
Data urodzenia: 14.05.1999r.
Rodzeństwo : brak
Rodzice : Luke (40 lat) ,Anna (38 lat)
Ulubiony kolor : fioletowy
Lubi: czytać książki, spotykać się ze znajomymi,
słuchać muzyki, tańczyć,języki obce
Nie lubi: ciszy, smutku, gnębienia innych
Usposobienie: pomocna ,delikatna,mądra, miła
Imię:Justin
Nazwisko: Presley
Data urodzenia: 09.01.1999r.
Rodzeństwo: Michael , Maya
Rodzice: Sabrina (40 lat), Kevin (43 lat)
Ulubiony kolor: granatowy i bordowy
Lubi:jeździć na desce, jeździć rowerem,
słuchać muzyki,spotykać się ze znajomymi
Nie lubi: plastików (xd) ,obgadywania,
bójek , kłótni
Usposobienie:mądry,pomocny,miły,opiekuńczy,
Imię: Leondre
Nazwisko: Devries
Data urodzenia: 06.09.2000r.
Rodzeństwo:Joseph, Matilda
Rodzice:Victoria Lee ,Antonio Devries
Ulubiony kolor: czerwony
Lubi:muzykę, matematykę,jazdę na desce
Nie lubi: złości, wyzywania,gnębienia
Usposobienie:przyjazny,delikatny,mądry

Imię: Charlie
Nazwisko: Lenehan
Data urodzenia: 27.09.1998r.
Rodzeństwo:Brook
Rodzice:Karen
Ulubiony kolor: czerwony
Lubi:jazdę na desce, historie,muzykę,
minionki ,
Nie lubi:zarozumiałych osób
Usposobienie:przyjazny ,mądry, kochany,
pocieszny,
No. Na początek to tylko oni.
Pierwszy sezon historii rozgrywa się w wakację,
więc nie ma znajomych ze szkoły.
Na razie. Jeżeli ktoś będzie to to nie będzie nikt jakoś
bardzo ważny.Lecz jeżeli coś się zmieni to bohaterowie będą dodawani
po lub przed rozdziałem.
Imię: Wiktoria
Nazwisko: Lipińska
Wiek : 16 lat
Data urodzenia: 08.06.1998r.
Rodzeństwo: Aleksandra
Rodzice:Marcin (nie żyje),Marta (38 lat)
Ulubiony kolor ; zielony
Lubi: zakupy, zespół Bars and Melody ,
słuchać muzyki ,seriale
Nie lubi : złośliwości , wyzywania,
poniżania ,smutku
Usposobienie: miła ,optymistyczna,
radosna, pomocna
Imię:Aleksandra
Nazwisko:Lipińska
Wiek :14 lat
Data urodzenia: 23.04.2002r.
Rodzeństwo: Wiktoria
Rodzice:Marcin (nie żyje),Marta (38 lat)
Ulubiony kolor : niebieski
Lubi: słuchać muzyki, czytać ff,szkicować,
oglądać filmy i seriale,zwierzęta, USA i Australie
Nie lubi: zakupów ,przesłodzonych ludzi,
Usposobienie :przyjazna,miła,mądra,
czasem ją ponosi
Nicol
Imię: Nicol
Nazwisko: Morinson
Wiek: 15 lat
Data urodzenia: 14.05.1999r.
Rodzeństwo : brak
Rodzice : Luke (40 lat) ,Anna (38 lat)
Ulubiony kolor : fioletowy
Lubi: czytać książki, spotykać się ze znajomymi,
słuchać muzyki, tańczyć,języki obce
Nie lubi: ciszy, smutku, gnębienia innych
Usposobienie: pomocna ,delikatna,mądra, miła
Imię:Justin
Nazwisko: Presley
Data urodzenia: 09.01.1999r.
Rodzeństwo: Michael , Maya
Rodzice: Sabrina (40 lat), Kevin (43 lat)
Ulubiony kolor: granatowy i bordowy
Lubi:jeździć na desce, jeździć rowerem,
słuchać muzyki,spotykać się ze znajomymi
Nie lubi: plastików (xd) ,obgadywania,
bójek , kłótni
Usposobienie:mądry,pomocny,miły,opiekuńczy,
Imię: Leondre
Nazwisko: Devries
Data urodzenia: 06.09.2000r.
Rodzeństwo:Joseph, Matilda
Rodzice:Victoria Lee ,Antonio Devries
Ulubiony kolor: czerwony
Lubi:muzykę, matematykę,jazdę na desce
Nie lubi: złości, wyzywania,gnębienia
Usposobienie:przyjazny,delikatny,mądry
Imię: Charlie
Nazwisko: Lenehan
Data urodzenia: 27.09.1998r.
Rodzeństwo:Brook
Rodzice:Karen
Ulubiony kolor: czerwony
Lubi:jazdę na desce, historie,muzykę,
minionki ,
Nie lubi:zarozumiałych osób
Usposobienie:przyjazny ,mądry, kochany,
pocieszny,
No. Na początek to tylko oni.
Pierwszy sezon historii rozgrywa się w wakację,
więc nie ma znajomych ze szkoły.
Na razie. Jeżeli ktoś będzie to to nie będzie nikt jakoś
bardzo ważny.Lecz jeżeli coś się zmieni to bohaterowie będą dodawani
po lub przed rozdziałem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















