Najprawdopodobniej przez okres wakacyjny nie będę dodawać wam rozdziałów i zajmę się moim blogiem o Caroline i Pamiętników Wampirów.
Będą pisać rozdziały na zapas by mieć co wam wstawać w rok szkolny.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Rozdział 11: Zakupy.
~Aleksandra~
Szybko weszłam do domu. Byłam mokra. Zanim zdążyłam dojść do domu rozpadał się mocny deszcz. Ta Angielska pogoda.Zdjęłam buty i poszłam do pokoju by się przebrać.

Siedziałam w pokoju dopóki nie zgłodniałam.Było już po 20. Wszyscy siedzieli przed telewizorem i oglądali jakiś film. Ja zrobiłam sobie kanapki i wróciłam do pokoju.Siedziałam przed laptopem do późnych godzin nocnych. Gdy oczy zaczęły mi się kleić było po 3. Zmyłam makijaż i przebrałam się w piżamę. Gdy położyłam się do łóżka od razu zasnęłam.
~Wiktoria~
8.30
Dziś wszyscy wybieramy się ( ja ,Nicol,Ola i Justin) do galerii. Mieliśmy się spotkać o 12 przed naszym domem.Gdy wstałam ubrałam się i zeszłam na dół zjeść śniadanie.

Po dziesiątej poszłam obudzić siostrę. Wbiłam do jej pokoju i krzyknęłam "Pobudka!".Ona podskoczyła i spadła z łóżka.
-Au. -Wstawaj. -Po co? -Tosz przecież idziemy dziś na zakupy. -Yhym.Aha.A kiedy miałaś mnie zamiar o tym powiadomić,że dziś się gdzieś wybieram?
-Teraz? -Jaja se robisz?-Spytała poirytowana wstając z dywanu. -Nop.Szykuj się o 12 mamy być przed domem.
-Ugh.-Warknęła,a ja wyszłam z pokoju.
~Nicol~
Szybko weszłam do domu. Byłam mokra. Zanim zdążyłam dojść do domu rozpadał się mocny deszcz. Ta Angielska pogoda.Zdjęłam buty i poszłam do pokoju by się przebrać.

Siedziałam w pokoju dopóki nie zgłodniałam.Było już po 20. Wszyscy siedzieli przed telewizorem i oglądali jakiś film. Ja zrobiłam sobie kanapki i wróciłam do pokoju.Siedziałam przed laptopem do późnych godzin nocnych. Gdy oczy zaczęły mi się kleić było po 3. Zmyłam makijaż i przebrałam się w piżamę. Gdy położyłam się do łóżka od razu zasnęłam.
~Wiktoria~
8.30
Dziś wszyscy wybieramy się ( ja ,Nicol,Ola i Justin) do galerii. Mieliśmy się spotkać o 12 przed naszym domem.Gdy wstałam ubrałam się i zeszłam na dół zjeść śniadanie.

Po dziesiątej poszłam obudzić siostrę. Wbiłam do jej pokoju i krzyknęłam "Pobudka!".Ona podskoczyła i spadła z łóżka.
-Au. -Wstawaj. -Po co? -Tosz przecież idziemy dziś na zakupy. -Yhym.Aha.A kiedy miałaś mnie zamiar o tym powiadomić,że dziś się gdzieś wybieram?
-Teraz? -Jaja se robisz?-Spytała poirytowana wstając z dywanu. -Nop.Szykuj się o 12 mamy być przed domem.
-Ugh.-Warknęła,a ja wyszłam z pokoju.
~Nicol~
Dziś wybieram się z dziewczynami i Justinem do galerii. Musiałam wstać wcześniej by się ogarnąć.Po godzinie byłam prawie gotowa.Była już jedenasta. Poszłam coś zjeść.
Po śniadaniu siedziałam w salonie i oglądałam jakiś kanał muzyczny. Czas szybko mi zleciał i nie wiem kiedy wybiła dwunasta. Szybko wybiegłam z domu wyłączając wcześniej telewizor.Przed domem dziewczyn był już Justin lecz dziewczyn jeszcze nie było.Po chwili drzwi się otworzyły i wyszły dziewczyny.Przywitaliśmy się z sobą i ruszyliśmy w stronę galerii.
~~~~~~~~~~
Tak więc.
Za tydzień w niedziele ,ani w poniedziałek nie będzie mnie w domu więc nie dodam rozdziału dlatego w tym tygodniu macie podwójny.
Najprawdopodobniej po powrocie z senatorium napiszę wam jak tam było.
~~~~~~~~~~
Informacja #1
Pierwszą informacją jest to ,że : Jadę do sanatorium i nie wiem jak to będzie z rozdziałami. Albo nie będę pisać przez ten miesiąc ,a później dodam cztery (lub więcej) rozdziały. Chyba ,że będę wracać na 24h ( bo tylko na tyle mogą cię rodzice wziąć do domu) i wtedy pisać. Nie mogę wziąć laptopa ze sobą ,bo boje się ,że ktoś mi go ukradnie ,a rodzice (mama) nie będą mi go przynosić.
Druga informacja : Usunę te wszystkie informację ,że rozdziały się spóźnią ,bo je już napisałam.
Druga informacja : Usunę te wszystkie informację ,że rozdziały się spóźnią ,bo je już napisałam.
Rozdział 10 : Pożegnanie.
~Aleksandra~
Mama dzisiaj wyjeżdżała. Musiałyśmy wstać wcześniej by się z nią pożegnać. O 8 miała być już na lotnisku.Wstałam,pościeliłam łóżko i poszłam się ogarnąć.

Zeszłam na dół gdzie jeszcze nikogo nie było. Była dopiero 5 więc się nie dziwie. Zrobiłam sobie kanapki i herbatę. Z tym zestawem wróciłam do pokoju.Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki.Nie powiem.Od kiedy z Wiktoriom i Nicol poszłyśmy na koncert dość często słucham BaM.
Podoba mi się ich muzyka.
~Wiktoria~
Mój budzik zadzwonił o 6.30. Szybko się ogarnęłam i zeszłam na śniadanie.
Na śniadanie zjadłam płatki.O 7 poszłam po Ola ,bo musieliśmy się już zbierać. Gdy weszłam do jej pokoju siedziała na łóżku już gotowa i słuchała muzyki przez czarne słuchawki.
-Ej,Jedziemy już.-Szturchnęłam ją,a ona podskoczyła.
-Co?-Spytała zaskoczona,
-Jedziemy.
-A.Ok.Już chwilka.-Zgarnęła telefon i wyszłyśmy z pokoju.-Szybko dojechaliśmy na lotnisko na którym pożegnałyśmy się z mamą.
~Aleksandra~
15.40
Postanowiłam wyjść na spacer więc poinformowałam ciocię i wyszłam. Przechodząc parkiem słuchałam muzyki.Usiadłam na jednej z ławek. Po kilkunastu minutach poszłam dalej. Nadal miałam telefon przed oczami więc nie zauważyłam ,że ktoś idzie na przeciwko mnie. Niestety ta osoba też nie była zbyt ogarnięta przez co na siebie wpadliśmy.Gdy spojrzałam w górę dość spora cześć mojej przeszłości przeleciała mi przed oczyma.
~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
Mam za niedługo pojawi
się kolejna część informacji.
Z własnego doświadczenia wiem ,
że mało osób czyta notatki pod
rozdziałem dlatego robię to właśnie w taki sposób.
Do zobaczenia delfinki
~~~~~~~~~~
Mama dzisiaj wyjeżdżała. Musiałyśmy wstać wcześniej by się z nią pożegnać. O 8 miała być już na lotnisku.Wstałam,pościeliłam łóżko i poszłam się ogarnąć.

Zeszłam na dół gdzie jeszcze nikogo nie było. Była dopiero 5 więc się nie dziwie. Zrobiłam sobie kanapki i herbatę. Z tym zestawem wróciłam do pokoju.Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki.Nie powiem.Od kiedy z Wiktoriom i Nicol poszłyśmy na koncert dość często słucham BaM.
Podoba mi się ich muzyka.
~Wiktoria~
Mój budzik zadzwonił o 6.30. Szybko się ogarnęłam i zeszłam na śniadanie.
Na śniadanie zjadłam płatki.O 7 poszłam po Ola ,bo musieliśmy się już zbierać. Gdy weszłam do jej pokoju siedziała na łóżku już gotowa i słuchała muzyki przez czarne słuchawki.
-Ej,Jedziemy już.-Szturchnęłam ją,a ona podskoczyła.
-Co?-Spytała zaskoczona,
-Jedziemy.
-A.Ok.Już chwilka.-Zgarnęła telefon i wyszłyśmy z pokoju.-Szybko dojechaliśmy na lotnisko na którym pożegnałyśmy się z mamą.
~Aleksandra~
15.40
Postanowiłam wyjść na spacer więc poinformowałam ciocię i wyszłam. Przechodząc parkiem słuchałam muzyki.Usiadłam na jednej z ławek. Po kilkunastu minutach poszłam dalej. Nadal miałam telefon przed oczami więc nie zauważyłam ,że ktoś idzie na przeciwko mnie. Niestety ta osoba też nie była zbyt ogarnięta przez co na siebie wpadliśmy.Gdy spojrzałam w górę dość spora cześć mojej przeszłości przeleciała mi przed oczyma.
~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
Mam za niedługo pojawi
się kolejna część informacji.
Z własnego doświadczenia wiem ,
że mało osób czyta notatki pod
rozdziałem dlatego robię to właśnie w taki sposób.
Do zobaczenia delfinki
~~~~~~~~~~
Subskrybuj:
Posty (Atom)

