poniedziałek, 6 czerwca 2016

Rozdział 10 : Pożegnanie.

~Aleksandra~

Mama dzisiaj wyjeżdżała. Musiałyśmy wstać wcześniej by się z nią pożegnać. O 8 miała być już na lotnisku.Wstałam,pościeliłam łóżko i poszłam się ogarnąć.




















Zeszłam na dół gdzie jeszcze nikogo nie było. Była dopiero 5 więc się nie dziwie. Zrobiłam sobie kanapki i herbatę. Z tym zestawem wróciłam do pokoju.Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać muzyki.Nie powiem.Od kiedy z Wiktoriom i Nicol poszłyśmy na koncert dość często słucham BaM.
Podoba mi się ich muzyka.

~Wiktoria~

Mój budzik zadzwonił o 6.30. Szybko się ogarnęłam i zeszłam na śniadanie.



















Na śniadanie zjadłam płatki.O 7 poszłam po Ola ,bo musieliśmy się już zbierać. Gdy weszłam do jej pokoju siedziała na łóżku już gotowa i słuchała muzyki przez czarne słuchawki.

-Ej,Jedziemy już.-Szturchnęłam ją,a ona podskoczyła.
-Co?-Spytała zaskoczona,
-Jedziemy.
-A.Ok.Już chwilka.-Zgarnęła telefon i wyszłyśmy z pokoju.-Szybko dojechaliśmy na lotnisko na którym pożegnałyśmy się z mamą.

~Aleksandra~
15.40 

Postanowiłam wyjść na spacer więc poinformowałam ciocię i wyszłam. Przechodząc parkiem słuchałam muzyki.Usiadłam na jednej z ławek. Po kilkunastu minutach poszłam dalej. Nadal miałam telefon przed oczami więc nie zauważyłam ,że ktoś idzie na przeciwko mnie. Niestety ta osoba też nie była zbyt ogarnięta przez co na siebie wpadliśmy.Gdy spojrzałam w górę dość spora cześć mojej przeszłości przeleciała mi przed oczyma.

~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
Mam za niedługo pojawi
 się kolejna część informacji.
Z własnego doświadczenia wiem ,
że mało osób czyta notatki pod 
rozdziałem dlatego robię to właśnie w taki sposób.
Do zobaczenia delfinki 
~~~~~~~~~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz