poniedziałek, 30 maja 2016

Rozdział 9 : Ciocia i kuzyni.

~Wiktoria~

Gdy wróciłam do domu mama robiła kolacje. Przywitałam się z nią. Poszłam do pokoju i zostawiłam tam torebkę i kilka rzeczy ,które kupiłam po drodze. Gdy zeszłam na duł mama i siostra siedziały przy stole. Dosiadłam się do nich i wzięłam się za parujący talerz spaghetti. Dowiedziałam się ,że ciocia przyjeżdża z rana a mama jedzie wieczorem. Po jedzeniu poszłam do siebie.

~Aleksandra~

Pomogłam mamie posprzątać. Zdecydowałyśmy wybrać się na spacer. Postawiłyśmy na park. 
Spacer nie trwał za długo. Przeszłyśmy tylko na około. Trwało to może pół godziny. Gdy wróciłyśmy do domu poszłyśmy przygotować się do spania. Nie byłam zmęczona. Jednak nie pamiętam dokładnie kiedy odpłynęłam. Założyłam słuchawki i włączyłam muzykę. By się bardziej skupić zamknęłam oczy i stało się. Odpłynęłam w objęcia Morfeusza.

8.30 , następny dzień , piątek 

Dziś miała przyjechać ciocia więc miałyśmy wstać wcześniej i ogarnąć dom. Jak zawszę to ja i mama zabrałyśmy się za to pierwsze gdy moja siostra wlekła się by zrobić jak najmniej.  Zawszę tak robiła ,i to zawszę mnie wkurzało. To wykorzystywanie innych ,a szczególnie mnie. Gdy wyprzątałyśmy dom i przygotowałyśmy pokoje postanowiłam się przebrać.
Gdy zeszłam na dół ,była już tam mama i Wiki. Poszłyśmy do samochodu i pojechałyśmy na lotnisko z którego odebrałyśmy ciocię i kuzynów.Czekali na nas przed lotniskiem.Szybo się przywitaliśmy i weszliśmy do samochodu.Po dwudziestu minutach byliśmy w domu.Oprowadziłyśmy ich po domu i zaprowadziłyśmy do pokoji.Po obiedzie wyszłam z domu. Miałam się spotkać z Justinem i jego kumplami na deskę.Przebrana w bardziej sportowy struj poszłam  do sąsiada. 

~~~~~~~~~
Powiem tak.
Sory za spóźnienie.
Mam nadzieje ,ze rozdział przypadnie wam do gustu.
Kuzynów i ciocie poznacie w środę.
Chyba.
Jak nie to w niedziele.
Papa serdelki ♥♥♥♥
~~~~~~~~~~

poniedziałek, 23 maja 2016

Rozdział 8 : Spotkanie.

~Aleksandra~

Spałam do bardzo późna. Obudziłam się po czternastej. Nie musiałam dziś nigdzie wychodzić więc ubrałam się w luźne i wygodne ubrania. Uczesałam się i zeszłam na dół gdzie była mama.

Zjadłam obiad i usiadłam w salonie. Po chwili doszła też mama i siostra. Mama chciała nam coś powiedzieć.                                                                                                                                       

-Wakacje dopiero się zaczęły i wiem ,że pewnie nie ucieszycie się z tej wiadomości lecz muszę na jakiś czas wyjechać. Nie chciałabym byście jechały ze mną. Lepiej by było jak byście zostali tu i zapoznali więcej osób z okolicy.Zostanie pod opieką cioci Mariki.Przyjedzie tu z Maksem i Marcelem.Nie będzie mnie mniej więcej dwa tygodnie może dłużej.Wyjeżdżam jutro rano.Za godzinę będą tutaj.-Powiedziała dość szybko mama.Porozmawialiśmy o tym chwilę ,a potem poszłam do pokoju.Zaczęłam słuchać mojej ukochanej muzyki.

~Wiktoria~                                                                                                                                                     
Umówiłam się z Nicol ,że pójdziemy na spacer i ogólnie się przejść.Miała mnie zapoznać z kilkoma osobami ze szkoły. Szybko się ubrałam i jakoś ogarnęłam i wtedy przyszła. Wyszłyśmy z domu i poszłyśmy w stronę parku. Byłyśmy tam może z godzinę ,a później poszłyśmy do kawiarni w której miałam poznać znajomych Nicol.

~~~~~~~~~~
To na razie tyle.
:C 
Do zobaczenia 
30 Maja
~~~~~~~~~~ 

niedziela, 15 maja 2016

Rozdział 7 : Koncert.

~Aleksandra~

Obudziłam się o 12. Ja w odróżnieniu od siostry szykuje się szybko ,więc nie muszę wstawać o 8 by zdążyć.Szybko zjadłam śniadanie będąc w piżamie. Po szybkim śniadaniu na którym rozmawiałam z siostrą o dzisiejszym dniu poszłam do pokoju się ogarnąć. Wzięłam prysznic i umyłam głowę by moje włosy wyglądały dobrze. Gdy włosy mi wyschły zabrałam się za robienie fryzury i makijażu.
Wyszło naprawdę spoko. Zostało tylko się ubrać. W całej okazałości prezentowałam się tak.


















Właśnie gdy byłam w kuchni i jadłam jogurt usłyszałam dzwonek do drzwi.Gdy je otworzyłam zobaczyłam Nicol. Wpuściłam ją do środka mówiąc  ,że idę po siostrę. Nicol wyglądała tak.


















~Wiktoria~    
Jechałam już na koncert z siostrą i Nicol. Wiezie nas na niego  jej mama. Wyglądam tak.


















Mega stresowałam się koncertem i tym co się tam wydarzy. Jestem straszną niezdarą i boję się ,że coś odwale i będzie wiocha. Siostra próbowała mnie uspokoić lecz niewiele jej to dało. Na koncert nie jechaliśmy długo. Może z 20 minut. W kolejce na M&G prawie zemdlałam. Będąc coraz bliżej chłopaków czułam jak serce coraz mocniej uderza. Jednak wszystkie obawy minęły gdy utonęłam w ramionach Charliego. Było naprawdę cudownie. Po chwili oddał mnie Leo ,który również nie przytulił.

~Aleksandra~

Musiałam się naprawdę powstrzymać by nie zrobić głośno " Awwww" gdy moja siostra wpadła w objęcia blondyna.Ja za to zajęłam się rozmową z brunetem. Był mega sympatyczny i strasznie radosny.  W jego oczach widziałam iskierki szczęścia. Widać ,że czerpie wielką radość z tego co robi.
Wiki wyprzytulała chłopców i mogliśmy już spokojnie iść przed scenę gdzie czekała Nicol. Po ok.20 minutach koncert się zaczął ,a ja prawie dostałam zawału gdy dziewczyny zaczęły piszczeć. Piosenki śpiewane przez chłopaków były całkiem okej.Po godzinie wyszłyśmy z klubu i przed nim czekałyśmy na mamę Nicol.

~~~~~~~~~~
Tak...
ten rozdział nie jest jakiś mega wspaniały lecz według mnie jest spoki.
Lecz nie moje zdanie się tu liczy lecz wasze.
Tak więc czekam na wasze opinie.
Widzimy się w poniedziałek.
A może i w niedziele.
To będzie chyba 23.
Do zobaczenia pingwinki ♥♥♥♥
~~~~~~~~~~

poniedziałek, 9 maja 2016

Rozdział 6 : Dzień przygotowań.

~Aleksandra~
(dzień przed koncertem,8.00)

O dziewiątej miała przyjść Nicol i miałyśmy iść na zakupy itp.Ubrałam się.
Gdy zeszłam na dół była już 8.30.Zjadłam śniadanie gdy na dół zeszła Wiki. 

-Hej sis. Ładnie wyglądasz.
-Hej.Dzięki.Ty też.
-Streszczaj się z tym jedzeniem ,bo zaraz Nicol przyjdzie i nie zdążysz.-Pośpieszyłam siostrę ,a sama poszłam do pokoju po torebkę ,którą musiałam jeszcze spakować.Włożyłam do niej telefon,chusteczki,pieniądze i słuchawki.Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi wybiegłam z pokoju i zeszłam po schodach. W salonie była już nasza sąsiadka.

~Nicol~

Wstałam o ósmej. Gdy się ogarnęłam zeszłam na dół.
 


Zdążyłam jeszcze tylko zjeść śniadanie i już musiałam wychodzić.Już po chwili byłam pod domem dziewczyn.Otworzyła mi Wiki ,która powiedziała bym poczekała na nią i jej siostrę ,która miała za chwile przyjść.Gdy dziewczyny doszły ruszyłyśmy do galerii. Po 20 minutach byłyśmy już na miejscu.Wpadłyśmy w szał zakupów.

~ 8h później ~

Po zakupach byłam wykończona. Po drodze zaliczyłyśmy jeszcze kosmetyczkę i fryzjera.
Ten dzień uważam za udany. Już wiem w co się jutro ubiorę.

~Wiktoria~

Gdy wróciłam do domu od razu pobiegłam do swojego pokoju. W mojej łazience wzięłam prysznic i zmyłam makijaż.Nie miałam siły na nic innego. Postanowiłam ,że pójdę jeszcze do siostry opowiedzieć jej co nie co o BaM.       

~~~~~~~~~~
Hejka.
Sory ,że spóźniony.
Nie mogłam inaczej.
Nie mam dla was chyba za dużo wiadomości.
W sumie nic nie mam do napisania.
Papa aniołki ♥♥♥
~~~~~~~~~~                            

niedziela, 1 maja 2016

Rozdział 5 : Nie powiem ,że mi się nie podoba.

~Aleksandra~

Dziś wstałam po dziesiątej.Miałam cztery godzimy.Pościeliłam łóżko i poszłam zjeść śniadanie.
Poszłam jeszcze po siostrę. Gdy weszłam do jej pokoju doznałam szoku. Po pokoju były porozwalane ubrania ,a ona sama stała w szafie i wszystko z niej wyrzucał na podłogę.
Naglę przed twarzą przeleciał mi Air Max (xd).

- Co ty robisz?
-Nie mogę znaleźć bluzy .Tej ,którą dostałam od ciebie na urodziny.- Mówiła dalej grzebiąc w szafie.
-Seriously? Leży u mnie ,bo nie miałaś na nią miejsca, a ja zapomniałam ci jej oddać wczoraj.
-O Bosz ! Gdzie ta bluzka?
-Zaraz ci ją przyniosę ,żebyś i u mnie nie zrobiła tego syfu.-Wyszłam z pokoju siostry i poszłam po jej bluzę,
-Dzia ♥
-Idę jeść.Pa/
-Smacznego.

Będąc w kuchni zrobiłam sobie płatki i herbatę.Po chwili przyszła Wiki 
i usiadłyśmy w jadalni.                                                                                                                                
-Trochę słone te płatki.-Skomentowała Wiki.                                     -Zamknij się.Starałam się.                                                                   -Ah...                                                                                                                                                           
Po śniadaniu poszłam do pokoju i znalazłam odpowiedni struj.                                                               
Pomalowałam się i byłam już gotowa. Było jeszcze wcześnie więc weszłam na social media.Przed 14 zadzwonił dzwonek do drzwi.Podbiegłam do nich lecz nie zobaczyłam za nimi Nicol tylko jakiegoś chłopaka.                                                                                                                               

-Hej jestem Justin.Mieszkam obok.-Przywitał się ze mną.                -Część jestem Aleksandra.Ale możesz mi mówić Ola lub Alex.Miło mi cię poznać. Bym chętnie jeszcze pogadała lecz zaraz moja siostra,Nicol i ja wychodzimy na miasto.Chcesz to możesz iść z nami.                                                                                                -Ale z ciebie gaduła.Jasne chętnie przejdę się z wami.Nicol to moja przyjaciółka.                               
-Znakomicie więc chodź.-Wpuściłam go do domu.-Usiądź.Za chwilkę przyjdę.-Poszłam po telefon i siostrę.                                                                                                                                                 

~Wiktoria~                                                                                                                                                     
Justin jest bardzo miły i nie powiem ,że mi się nie podoba.Idziemy sobie parkiem.Rozmawiam z Nicol ,a Ola z Justinem. Oni bardzo dobrze się ze sobą dogadują.Lubią tą samą muzykę.               

~~~~~~~~~~
Heju! 
To na tyle.
Bardzo ważna wiadomość na początek.

Wiki i Charlie chodzą do 1 liceum.
Justin i Nicol chodzą do 3 gimnazjum.
Aleksandra i Leo chodzą do 2 gimnazjum.

W kom dajcie mi znać czy podobają się wam stroje dziewczyn czy jednak trochę je zmienić.
Powiem tak.
Wiktorię mogę pozmieniać ,ale jej siostrę niezbyt ,bo ja wymyślam jej stroje wedle mojego gustu.
Napiszcie co sądzicie o Justinie.
To chyba tyle.
Do poniedziałku Lamy ♥
Ps: Sory jeżeli tekst się nie układa.
Ps2 : Znowu za szybko. Chyba zacznę wstawiać w niedziele.
~~~~~~~~