(dzień przed koncertem,8.00)
-Hej sis. Ładnie wyglądasz.
-Hej.Dzięki.Ty też.
-Streszczaj się z tym jedzeniem ,bo zaraz Nicol przyjdzie i nie zdążysz.-Pośpieszyłam siostrę ,a sama poszłam do pokoju po torebkę ,którą musiałam jeszcze spakować.Włożyłam do niej telefon,chusteczki,pieniądze i słuchawki.Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi wybiegłam z pokoju i zeszłam po schodach. W salonie była już nasza sąsiadka.
~Nicol~
Wstałam o ósmej. Gdy się ogarnęłam zeszłam na dół.

Zdążyłam jeszcze tylko zjeść śniadanie i już musiałam wychodzić.Już po chwili byłam pod domem dziewczyn.Otworzyła mi Wiki ,która powiedziała bym poczekała na nią i jej siostrę ,która miała za chwile przyjść.Gdy dziewczyny doszły ruszyłyśmy do galerii. Po 20 minutach byłyśmy już na miejscu.Wpadłyśmy w szał zakupów.
~ 8h później ~
Po zakupach byłam wykończona. Po drodze zaliczyłyśmy jeszcze kosmetyczkę i fryzjera.
Ten dzień uważam za udany. Już wiem w co się jutro ubiorę.
~Wiktoria~
Gdy wróciłam do domu od razu pobiegłam do swojego pokoju. W mojej łazience wzięłam prysznic i zmyłam makijaż.Nie miałam siły na nic innego. Postanowiłam ,że pójdę jeszcze do siostry opowiedzieć jej co nie co o BaM.
~~~~~~~~~~
Hejka.
Sory ,że spóźniony.
Nie mogłam inaczej.
Nie mam dla was chyba za dużo wiadomości.
W sumie nic nie mam do napisania.
Papa aniołki ♥♥♥
~~~~~~~~~~


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz